Nowy Jork - World Trade Center

Nigdy nie byłem w USA i prawdopodobnie nie będę. Nie dlatego, że bym nie chciał, ale dlatego, że polityka wizowa tego kraju zniechęca mnie. Jednakże zawsze we wrześniu myślę o tym co wydarzyło się 11.09.2001 roku. Pracowałem wówczas w pasażu centrum handlowego na stoisku wyposażonym w liczne telewizory z dostępem do raczkującej wówczas stacji telewizyjnej TVN24. Pamiętam jak tuż przed moim wyjściem z domu do pracy rozbite zostały samoloty. Pamiętam jak po dotarciu do pracy wpatrywałem się w transmisję i wsłuchiwałem się w wypowiadane komentarze. Pamiętam jak wraz z kolegami przełączyliśmy wszystkie telewizory na to wydarzenie. Pamiętam jak wieże zaczęły się walić. Pamiętam jak wyglądały twarze ludzi wpatrujących się w telewizory za naszymi plecami. Miejsca tego w takim kształcie jak wówczas już nie ma. Pozostała pamięć i pamiątka w postaci niedużego biletu.


W zamachu zginęły 2 973 osoby.
Bilet pochodzi z WTC 2, która na 107 piętrze oraz na dachu udostępniała położony najwyżej na świecie taras widokowy.
W miejscu gdzie znajdowały się wieże WTC obecnie znajduje się miejsce pamięci.