Wrocławski ogród zoologiczny powstał w 1865 roku co oznacza, że jest najstarszą tego typu placówką w Polsce. Ten szmat czasu widać doskonale kiedy spacerkiem dociera się do wybiegu słoni. Zabudowania dla nich powstały w 1888 roku. Ale pomimo sędziwego wieku tego ogrodu widać wiele zmian i nowych inwestycji. Jedną z ostatnich jest powstałe w 2014 roku Afrykarium w którym znajduje się 19 akwariów, basenów i zbiorników wodnych o pojemności 15 mln litrów wody. Bardzo uroczo spędza się czas obserwując przez przezroczyste ściany zbiorników pływające hipopotamy, żółwie, rekiny, pingwiny, krokodyle, płaszczki. Nie jest to jedyny obiekt zmieniający wygląd ogrodu. Warto więc spacerując po ogrodzie odkrywać miejsca pozwalające na lepsze poznanie hodowanych tu zwierząt. Można wsiąść do zaparkowanego częściowo na wybiegu lwów samochodu i przez przednią jego szybę obserwować te wielkie koty, można wejść do budynku z małpami, aby nad swoją głową zobaczyć śpiącego leniwca, można w pawilonie Madagaskaru próbować dostrzec w ciemnym świetle zwierzęta, których naturalnym czasem do życia jest noc.
Paryż - Muzeum Orsay (Musée d’Orsay)
Obok Luwru jest to moim zdaniem drugie muzeum, którego zobaczenia w Paryżu nie wolno sobie odmówić. Muzeum jest stosunkowo młode, gdyż powstało dopiero w 1986 roku. Zbiory muzeum umieszczono w budynku dawnego dworca kolejowego, który oddano do użytku w 1900 r. Siedemdziesiąt lat później rozważano wyburzenie tego obiektu, ale dzięki protestom mieszkańców miasta powstrzymano realizację tego pomysłu. Na zbiory prezentowane w tym muzeum składają się prace francuskich artystów tworzących od 1848 roku do I wojny światowej. Największe zainteresowanie wzbudzają jednakże impresjoniści. Zobaczyć tutaj można prace m.in. Paula Cezanne, Edgara Degas, Paula Gauguina, Eduarda Maneta, Clauda Moneta, Camilla Pissarro, Augusta Renoira, Alfreda Sisleya, oraz Vincenta van Gogha.
W muzeum na zwiedzaniu można spędzić cały dzień. Jeżeli jest to pierwszy punkt programu i jesteście w muzeum rano, proponuję udać się od razu windą na samą górę i schodząc po piętrach w dół zapoznawać się z ekspozycją. Pozwoli to na nasycić oczy wieloma ważnymi dziełami bez konieczności przepychania się do nich. Niestety docierając do parteru ilość zwiedzających będzie się zwiększać, a co za tym idzie komfort zwiedzania zacznie maleć. Mnie oprócz znajdujących się tutaj dzieł zachwycił sam budynek muzeum i to w jaki sposób wykorzystano dawny dworzec.
http://www.musee-orsay.fr/
W muzeum na zwiedzaniu można spędzić cały dzień. Jeżeli jest to pierwszy punkt programu i jesteście w muzeum rano, proponuję udać się od razu windą na samą górę i schodząc po piętrach w dół zapoznawać się z ekspozycją. Pozwoli to na nasycić oczy wieloma ważnymi dziełami bez konieczności przepychania się do nich. Niestety docierając do parteru ilość zwiedzających będzie się zwiększać, a co za tym idzie komfort zwiedzania zacznie maleć. Mnie oprócz znajdujących się tutaj dzieł zachwycił sam budynek muzeum i to w jaki sposób wykorzystano dawny dworzec.
http://www.musee-orsay.fr/
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































