Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty

Jedlinka - Pałac

Obecny wygląd Pałacu w Jedlince zawdzięczamy XIX wiecznej przebudowie barokowego dworu wzniesionego pod koniec XVII wieku. Ale po kolei, gdyż historia Jedlinki jest dużo dłuższa. Pierwsze wzmianki o tych terenach pochodzą z XIII wieku. W tamtym czasie miejsce to nazywało się Tannhausen i należało do księcia Bolka I Surowego. Jednak największy rozkwit tego miejsca rozpoczął się dopiero w 1721 roku, kiedy właścicielem majątku został marszałek polny Hans Christoph baron von Seher - Thoss. Wybudował wspomniany barokowy dwór, zajął się wydobyciem węgla kamiennego w okolicy, a jego żona założyła nieopodal uzdrowisko nazwane na jej cześć Charlottenbrunn. Kiedy ród barona wymiera w 1786 roku ziemie te pozyskuje rodzina von Pückler, po której następuje okres przechodzenia tego miejsca z rąk do rąk. 1861 rok to kolejna ważna data w historii Pałacu, gdyż wówczas właścicielem majątku staje się "śląski Rockefeller", czyli Carl Krister. Wspomniany Pan Krister dorobił się na produkcji porcelany i to on właśnie zlecił przebudowę Pałacu w stylu klasycystycznym, co możemy podziwiać do dzisiaj. Dodatkowo za jego czasów w majątku powstał browar i gospoda. Państwo Kristerowie zgromadzili ogromny majątek, ale nie posiadali dzieci, dlatego wszystko czego się dorobili przekazali w spadku przybranej córce. Ostatnim przedwojennym właścicielem Jedlinki był Gustaw Adolf Böhm. Zakupił Pałac w 1889 roku i wykorzystał fakt powiększającego się zainteresowania i rozwoju uzdrowiska. W 1943 roku córka Gustawa - Erika przekazuje Pałac organizacji NSV jakoby na utworzenie w nim szpitala. Ostatecznie w jego wnętrzach zadomawia się jednak Śląska Wspólnota Przemysłowa, której zadaniem była realizacja projektu RIESE. Ponieważ władze Rzeszy nie były zadowolone z postępu prac w 1944 roku Pałac stał się siedzibą  organizacji Todta, w okolicy powstała filia obozu Gross-Rosen, a w folwarku ulokowano obóz jeniecki. Więźniowie wykorzystywani byli do prac budowlanych podziemnej infrastruktury w Górach Sowich. Ich prace przerwało w 1945 roku zakończenie wojny. Do dzisiaj historycy spierają się co miało znajdować się w budowanych umocnieniach. Istnieje historia mówiąca o tym, że w Pałacu Jedlinka pewnego wieczoru podczas uroczystej kolacji zostały otrute wszystkie osoby zajmujące się planami budowy kompleksu RIESE. Po wojnie w latach 1948-54 w Pałacu powstał Dom Dziecka. Później był wykorzystywany przez Zakłady Włókiennicze oraz Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną. Po upadku Spółdzielni przez pewnie czas teren wraz z zabudowaniami przeszedł na własność gminy, a od 2004 roku został sprywatyzowany. Obecnie Pałac udostępniony jest zwiedzającym, a przy nim działa hotel, browar i restauracja. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, który opowiada o historii tego miejsca, przybliżając ciekawostki i legendy z nim związane. Niestety w udostępnionych turystom salach jest pustawo i widać jak wiele jeszcze finansów potrzeba na odtworzenie dawnej świetności Pałacu. A jest co odtwarzać, bo np. Sala Balowa nawet w obecnym stanie zachwyca. 



Obecni właściciele Pałacu są pasjonatami historii, dlatego tuż obok niego postanowili zbudować replikę jednego z pancernych wagonów sztabowych wchodzących w skład specjalnego pociągu Amerika, którym po Europie podróżował Adolf Hitler. Jest to atrakcja dodatkowo płatna, a w ramach zwiedzania mamy możliwość zobaczenia odtworzonego wnętrza w którym wyświetlany jest film dokumentalny prezentujący podróż Hitlera tym pociągiem.



https://www.jedlinka.pl/

Sanniki - Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina

Przemierzając Mazowsze pomiędzy Płockiem, a Sochaczewem docieramy do Sannik. W centrum tego niewielkiego miasteczka w pięknym parku stoi Pałac. Wzniesiono go w latach 1793-96, a później był on przebudowywany. Jest to piękny przykład klasycyzmu. Ale najważniejszy w historii tego Pałacu jest rok 1828. To właśnie wówczas do Konstantego Pruszaka - syna ówczesnych właścicieli tego majątku - przybywa na wakacje pewien młody przyjaciel szkolny. Jest nim Fryderyk Chopin. O pobycie Chopina w Sannikach świadczy jego korespondencja z innym przyjacielem - Tytusem Woyciechowskim. Dowiadujemy się z niej o tym, że dwa miesiące spędzone w Sannikach służyły nie tylko podreperowaniu zdrowia kompozytora, ale był to również czas pracy nad Triem g-moll oraz Rondem C-dur. Kolejni właściciele Pałacu - Antonina i Stefan Dziewulscy - upamiętnili ten fakt pamiątkową tablicą zawieszoną nad wejściem do pałacowej wieży w 1925 roku. Zwiedzając wnętrza natkniemy się na jeszcze jedną pamiątkę. Jest nią fortepian zakupiony około 1820 roku, na którym Chopin prawdopodobnie grał w czasie swojej wizyty. Być może był to również instrument przy którym dawał lekcje siostrze Konstantego - Weronice, ale to tylko moje przypuszczenia. Co prawda po wojnie Pałac został upaństwowiony i przekazany na potrzeby biur i mieszkań dla PGR-u, ale już w 1976 roku dano tutaj pierwszy koncert fortepianowy zmierzając do utworzenia ośrodka chopinowskiego. Pałac wyremontowano i w 1981 roku otworzono w nim Ośrodek Pamięci Fryderyka Chopina. Obecnie funkcjonuje tu Europejskie Centrum Artystyczne noszące imię kompozytora. A spacerując po otaczającym Pałac pięknym parku natrafiamy na nietypowy pomnik Chopina przy fortepianie z młodą kobietą zapatrzoną w młodego kompozytora. To też nawiązanie do wspomnianego 1828 roku. Chopin wiele czasu spędzał z guwernantką, która niedługo potem zaszła w ciążę. Nieświadomy niczego artysta został posądzony o ojcostwo. Na szczęście sprawa się wyjaśniła, a Chopin owszem, został ojcem, ale chrzestnym dla urodzonego chłopca.
O tych wszystkich ciekawostkach można dowiedzieć się podczas zwiedzania Pałacu. Centrum przyjmuje turystów przez cały tydzień, a zwiedzanie odbywa się z audioprzewodnikiem. Można również uczestniczyć w koncertach, których terminy podawane są na stronie internetowej.



https://www.ecasanniki.pl/

Kamieniec Ząbkowicki - Pałac Marianny Orańskiej

Królewna Wilhelmina Frederika Luisa Charlotta Marianne von Nassau-Oranje, córka króla Holandii Wilhelma I Orańskiego i Fryderyki Luizy Pruskiej. To właśnie jej Kamieniec Ząbkowicki zawdzięcza jedną z najpiękniejszych neogotyckich budowli w Polsce i Europie.
Królewna do Kamieńca przybywa w 1838 roku. Miejscowość ta, obok Lubiąża i Henrykowa, jest wówczas własnością jej rodziców, którzy uciekli po rewolucji belgijskiej do Prus i nabyli te tereny. Zatrzymała się tu tylko na nocleg, ale zachwyt jaki przeżywa widząc tę miejscowość i słysząc opowieści lokalnych mieszkańców powoduje, że postanawia wybudować tu swój pałac. Budowa według projektu Karla Friedricha Schinkla rozpoczyna się w 1839 roku, trwa 33 lata i pochłania 3 tony złota. Nad pracami na miejscu czuwa Ferdynand Matrius, a prace nad ogrodem powierzone zostają Peterowi Josephowi Lennemu. Wielokrotnie Marianna jako osoba obdarzona zmysłem artystycznym i wrażliwością wnosi własne poprawki do projektu i jego realizacji. W międzyczasie dochodzi do skandalu związanego z romansem Marianny z masztalerzem i jej rozwodem. W wyniku tej historii, Marianna jako osoba obłożona infamią, do pałacu nie może wchodzić głównym wejściem, ale znajduje rozwiązanie i od tego momentu wchodzi oknem. W 1873 roku Marianna przekazała pałac w formie prezentu ślubnego jej synowi Albrechtowi von Preussen. Sama kupuje posiadłość 12 km dalej, aby móc bywać w tym miejscu jak najczęściej. Umiera w 1893 roku pozostawiając pałac w rękach rodziny, która przebywa tu do końca II wojny światowej. Co ciekawe, w okresie II wojny światowej we wnętrzach pałacu urządzono magazyn dla zrabowanych na Dolnym Śląsku dzieł sztuki. Ostatni potomkowie Marianny opuścili pałac w maju 1945 roku uciekając przed nadciągającymi wojskami radzieckimi. Po wojnie zaczęła się dewastacja i rozkradanie pałacu. Marmurowe elementy wyjechały do Warszawy i zużyto je podczas budowy Sali Kongresowej, a to co pozostało w 1946 roku zniszczył pożar. W 1984 roku ruinę wydzierżawiono prywatnemu właścicielowi, który postanowił zrobić tu luksusowy hotel. Po jego śmierci pałac w katastrofalnym stanie powrócił do Gminy Kamieniec Ząbkowicki. Od 2013 roku trwają prace zmierzające do odzyskania przez ten obiekt dawnej świetności.
Z jakim rozmachem wzniesiono ten pałac niech świadczy fakt, że znajdowało się tutaj ponad 100 pomieszczeń, kaplica pałacowa oraz dwie potężne sale reprezentacyjne. Kubatura pałacu to 90 tys. m3, a powierzchnia użytkowa to prawie 20 tys. m2. Był to dla rodziny Marianny zaledwie pałacyk letni. I jak to porównywać do naszych wakacji? A wspominam te fakty, aby podkreślić jak dużo pracy czeka przed Kamieńcem, aby odbudować pałac. Wiele prac już zrobiono, ale wszystkie one nikną przed dalszymi potrzebami. Widać to bardzo dobrze podczas zwiedzania. Ja miałem tę przyjemność, że zwiedzałem sam w towarzystwie wspaniałej przewodnik - pani Beaty, która z humorem opowiadała mi ciekawostki i próbowała odtworzyć dawny splendor tego miejsca. Mam nadzieję, że doczekam kolejnych odwiedzin, podczas których to co malowane było słowami, zobaczę własnymi oczami. 



https://palacmarianny.com.pl/