Łódź - Palmiarnia Ogrodu Botanicznego

W drugiej połowie XIX wieku Łódź była ziemią obiecaną umożliwiającą na szybkie zrobienie majątku. W krótkim czasie przyciągnęła wielu przedsiębiorców, którzy robiąc tu interesy wybudowali swoje pałace i rezydencje. Jednym ze sposobów upiększania ich wnętrz było gromadzenie i hodowanie egzotycznych roślin. Kiedy przyszedł krach gospodarczy, rośliny zaczęto oddawać do szklarni miejskich, lecz kiedy przestały się w nich mieścić podjęto decyzję o powstaniu w Łodzi Palmiarni. W tym celu, w roku 1955, postanowiono o zaadaptowaniu pomieszczeń w parku Źródliska. Po przeprowadzonym remoncie i przeniesieniu roślin, Palmiarnię w 1956 roku udostępniono mieszkańcom miasta. Od tego czasu Palmiarnia przeszła dwie przebudowy. Pierwsza nastąpiła w 1970 roku, a kolejna w latach 1999-2003. Obie wymusił naturalny przyrost wielkości roślin. Po ostatnim remoncie łódzka Palmiarnia zalicza się do najnowocześniejszych w Europie. Wewnątrz znajduje się ponad 4,5 tyś okazów botanicznych umieszczonych w trzech niezależnych pawilonach: śródziemnomorskim, tropikalnym i pustynnym z kolekcją kaktusów. Najstarsze rośliny to około 150 letnie palmy pamiętające największą świetność miasta. Można więc powiedzieć, że Palmiarnia prezentuje stale żywą historię Łodzi.



Jeziory - Muzeum Przyrodnicze Wielkopolskiego Parku Narodowego

Muzeum Przyrodnicze Wielkopolskiego Parku Narodowego powstało w 1998 roku jako kontynuacja funkcjonowania Muzeum Przyrodniczego w Puszczykowie. Siedzibą Muzeum jest wybudowany w latach 1940-42 pałac zbrodniarza wojennego - Namiestnika Kraju Warty Artura Greisera.  Ekspozycja, w większości poświęcona Wielkopolskiemu Parkowi Narodowemu, zajmuje 4 sale na parterze budynku. W pierwszej sali zobaczyć można podstawowe informacje o WPN. W sali drugiej uwagę przyciągają akwaria z żywymi rybami, a także wypchane zwierzęta, które zamieszkują jeziora i teren Parku. Trzecia sala uzmysławia jak wiele ptaków spotkać można w Parku, natomiast w ostatniej sali na zwiedzających czekają mniejsze i większe owady, które czasem przynoszą pożytek, a czasem wywołują szkody w drzewostanie. Muzeum w większości odwiedzane jest przez wycieczki szkolne, ale piękno miejsca w jakim jest zlokalizowane powoduje, że zachęcam wszystkich, aby odnaleźli to Muzeum i poświęcili godzinę na jego zobaczenie.



https://www.wielkopolskipn.pl/index.php/park/kategoria/pl/wpn-MUZEUM/77

Kraków - Muzeum Historyczne Miasta Krakowa - Fabryka "Emalia" Oskara Schindlera

Krakowskie Zabłocie, rok 1938. Pierwsza Małopolska Fabryka Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych Rekord Sp. z o.o. założona rok wcześniej przez Izraela Kohna, Wolfa Luzera Glajtmana i Michała Gutmana przenosi się do nowej siedziby przy ul. Lipowej 4. Niestety rok później, w marcu 1939 zaprzestaje produkcji, a w czerwcu ogłasza upadłość. W listopadzie 1939 roku fabryką zainteresował się przedsiębiorca niemiecki Oskar Schindler. Wydzierżawił ją, zmienił jej nazwę na Deutsche Emailwarenfabrik, a następnie przystąpił do stopniowej rozbudowy. W fabryce produkowano naczynia emaliowane, a w 1943 także menażki, łuski i zapalniki do pocisków artyleryjskich i lotniczych. Kadra pracownicza fabryki to z początku Polacy, ale z czasem także Żydzi. Kiedy doszło do likwidacji getta w Krakowie, Schindler postanowił zapewnić kwaterunek swoim żydowskim pracownikom w barakach wybudowanych na parceli przyległej do zakładu. Warunki bytowe jakie zapewniono tym ludziom były zdecydowanie lepsze niż w obozie w Płaszowie. Kiedy front niebezpiecznie zaczął zbliżać się do Krakowa Schindler postanowił przenieść swoją fabrykę do Czech. Razem z pracownikami. Dzięki temu ocalił około 1100 osób pochodzenia żydowskiego.
Dzisiaj budynki dawnej fabryki w części należą do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Utworzono tu oddział Muzeum prezentujący historię Krakowa w czasie okupacji. Zwiedzanie rozpoczynamy od poznania życia codziennego miasta. Przez salon fotograficzny i fotoplastikon wychodzimy na ulice miasta mijając tramwaj, aby następnie ciasnymi i ciemnymi uliczkami getta wejść do wnętrza żydowskiego mieszkania i dojść do dawnego obozu w Płaszowie. To krótki opis scenariusza wystawy, która wzbogacona jest wieloma stanowiskami multimedialnymi oraz oryginalnymi pamiątkami tamtych czasów. Jedną z takich pamiątek jest gabinet Oskara Schindlera.
Oskar Schindler przeżył wojnę cały czas utrzymując kontakt z ocalonymi Żydami. W 1963 roku otrzymał tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Zmarł w 1974 roku. W 1993 jego historia trafiła na ekrany kin.




https://muzeumkrakowa.pl/oddzialy/fabryka-emalia-oskara-schindlera

Gdynia - Muzeum Emigracji

Według danych podawanych w Encyklopedii PWN poza granicami Polski żyje od 14 do 17 mln osób przyznających się do polskich korzeni. Wielu z nich to potomkowie osób, które opuszczały nasz kraj w okresie międzywojennym, tuż po II wojnie światowej oraz współcześnie. Dla wielu z nich ostatnim miejscem w naszym kraju i wrotami do nieznanego życia w przyszłości był Dworzec Morski w Gdyni, będąc jednocześnie wrotami wstępu do naszego kraju osobom do nas imigrującym. Budynek Dworca oddano do użytku w 1933 roku i stanowił on bazę floty transatlantyckiej. Stąd odpływał między innymi MS "Batory" oraz inne transatlantyki w drodze do Nowego Jorku lub portów południowoamerykańskich. Podczas wojny gmach Dworca uległ zniszczeniu i musiał czekać aż 70 lat na przywrócenie mu wyglądu z początku swojego istnienia. Od 2015 roku we wnętrzach zwiedzać można powstałe 3 lata wcześniej Muzeum Emigracji. Pomimo tak krótkiego czasu funkcjonowania tej placówki udało się w Muzeum zgromadzić przeszło 10 tyś eksponatów prezentujących historię Dworca i jego roli dla Gdyni, związanych z wyjazdami i podróżą oraz późniejszym życiem na emigracji na przestrzeni ostatnich 200 lat. Bo przecież mianem emigrantów określić możemy takie osoby jak: Jan Henryk Dąbrowski, Józef Maksymilian Ossoliński, Tadeusz Kościuszko, lub Stanisław Leszczyński oraz inne osoby o których w Polsce już dawno zapomnieliśmy, lecz pamięć o nich często żyje w krajach w których osiedli. Oglądając główną ekspozycję Muzeum śledzimy koleje losu przykładowej rodziny Sikorów, opuszczających nasz kraj i udających się za lepszym życiem do Ameryki. Co czuli, co przeżyli, co widzieli, jakim trudnościom w nowej ojczyźnie musieli sprostać ... Wszystko to tłumaczą bardzo osobiste zapiski znajdujące się na kolejnych etapach ich podróży. Gratulacje dla autorów scenariusza wystawy, gdyż jest ona niezwykle przemyślana i wciągająca. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia Muzeum Emigracji, aby przekonać się o tym. Zdecydowanie warto.
Dla zwiedzających: Muzeum znajduje się w sporym oddaleniu od wszelkich szlaków turystycznych. Z uwagi na to, że Muzeum znajduje się przy działającym porcie, podczas moich odwiedzin trudno mi było znaleźć odpowiednie miejsce do zaparkowania. Na zwiedzanie należy zarezerwować około 2 godzin. Po zwiedzaniu warto wyjść na taras widokowy umożliwiający spojrzenie na nabrzeże portowe Gdyni.


https://polska1.pl/