Ciechanów - Muzeum Szlachty Mazowieckiej - Zamek Książąt Mazowieckich

Budowę Zamku w Ciechanowie rozpoczęto w 1399 roku. Co ciekawe teren, który wybrano do tego celu był bagnami. Aby zapewnić budowli stabilność w bagnach tych zatopiono setki dębowych pni i zasypano je cegłami i żwirem. Współcześnie przeprowadzone badania dendrologiczne pozwoliły na potwierdzenie daty rozpoczęcia budowy. Inicjatorem wzniesienia tej twierdzy był książę mazowiecki Janusz I Starszy. Zamek miał zapewniać funkcję obronną, gdyż tuż obok niego przebiegała granica z państwem krzyżackim. I chociaż był on przez Krzyżaków oblegany, to nie został przez nich zdobyty. Po klęsce Krzyżaków pod Grunwaldem w 1410 roku, Zamek w Ciechanowie został rozbudowany i zaczął pełnić również funkcję rezydencji w której znajdował się skarbiec książęcy. Po włączeniu Mazowsza do Korony w 1526 roku, oraz po śmierci ostatniego księcia mazowieckiego Janusza III, Zamek został w wianie przekazany królowej Bonie. Po odpowiednim zaadaptowaniu, warownia przez okres 10 lat stała się jej siedzibą. W 1655 roku Zamek zdobyły, a następnie zniszczyły wojska szwedzkie. Zamek przestał pełnić funkcję obronną. Do końca XVIII wieku budowla była wykorzystywana jako sąd i archiwum, ale jej stan ulegał stopniowemu pogorszeniu. Trzeci rozbiór Polski i przejęcie Zamku przez Prusy przyniosło kolejne zniszczenia. Władze zaborcy zleciły rozbiórkę budynków mieszkalnych Zamku i pozostawienie tylko murów zewnętrznych. W 1818 roku ruiny trafiły w ręce rodu Krasińskich, którzy na początku XX wieku przeprowadzili tutaj prace remontowe. W okresie II wojny światowej dziedziniec Zamku wykorzystywany był do przeprowadzania pokazowych egzekucji. Po wojnie w latach 1979-86 przeprowadzono częściową restaurację warowni, zabezpieczając ją w formie trwałej ruiny i udostępniając na cele turystyczne. Obecnie opiekę nad Zamkiem sprawuje Muzeum Szlachty Mazowieckiej.
A na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Jak to bywa w starych zamkach, również z tym w Ciechanowie wiąże się ponura legenda. Podobno w jego murach zobaczyć można czarnego brytana. Jest to duch rycerza Sulimira, który został w ten sposób ukarany za występne życie. Odczarować go może osoba, która cechować się będzie uczciwością i odwagą i bez obaw pogłaska psa.Spróbujesz to zrobić, jeśli podczas swojej wizyty zobaczysz tego ducha?



https://zamekwciechanowie.pl/

Janowiec - Muzeum Nadwiślańskie - Zamek

Pamiętam mój pierwszy pobyt w Kazimierzu Dolnym. Było zimno i mokro, ale pomimo przeciwności pogodowych zdecydowałem się na rejs po Wiśle. Stateczek zabrał nas w kierunku Janowca, a ja z górnego pokładu miałem możliwość z odległości rzucić okiem na ruiny Zamku. Mogłem tylko spojrzeć, a to co zobaczyłem zadecydowało, że chciałem kiedyś zwiedzić to miejsce. I pomimo tego, że do Kazimierza jeszcze wracałem, to do Janowca nie było mi po drodze. Musiało minąć kilka długich lat...
Zamek w Janowcu wzniesiono na początku XVI wieku. Niestety nie dotarłem do bardziej precyzyjnych i wiarygodnych informacji o jego początkach. Fundatorem był Mikołaj Firlej - kasztelan krakowski, hetman wielki koronny, wojewoda sandomierski i lubelski. Niestety nie doczekał końca prac, które po jego śmierci kontynuował jego syn Piotr Firlej. Finalnie budowę zakończono w 1537 roku i w tym samym roku Janowiec uzyskał od Zygmunta Starego prawa miejskie. Przez około 300 kolejnych lat Zamek stanowił siedzibę ówcześnie najzamożniejszych i najbardziej wpływowych rodów i wielokrotnie był miejscem ważnych wydarzeń historycznych. Z rąk Firlejów Zamek przeszedł w ręce Tarłów, aby w roku 1654 stać się własnością Lubomirskich. Dwa lata później podczas najazdu szwedzkiego na rozkaz Karola Gustawa zniszczono janowiecką warownię. Lubomirscy odbudowali go nadając mu cechy baroku. Ostatni z Lubomirskich - Jerzy Marcin roztrwonił majątek i dlatego bądź sprzedał, bądź przegrał rezydencję w karty. I to była tragedia dla tego miejsca. Zamek, który gościł Zygmunta III, Jana Kochanowskiego, Stefana Batorego, Zygmunta III Wazę, Michała Korybuta Wiśniowieckiego z małżonką, Marysieńkę, Augusta II Mocnego czy Stanisława Augusta Poniatowskiego trafił w ręce Mikołaja Piaskowskiego, który nie mogąc go utrzymać doprowadził do jego ruiny. W 1931 roku pozostałości po Zamku zakupił Leon Kozłowski. Nowy właściciel wyremontował kilka komnat i urządził w nich małe muzeum, a na stoku wzgórza zamkowego urządził winnicę. Dalsze prace przerwała II wojna światowa, a po jej zakończeniu p. Leon stał się prawdopodobnie jedynym prywatnym właścicielem Zamku w PRL, gdyż nie objęła go słynna reforma rolna. W 1975 roku doszło do sprzedaży tego obiektu Skarbowi Państwa, a następnie przekazanie go Muzeum Nadwiślańskiemu. Obecnie, po przeprowadzeniu licznych prac zabezpieczających i badawczych, Zamek udostępniony jest zwiedzającym. Wspinając się po krużgankach na wieżę podziwiać można wspaniałe widoki na dziedziniec i zabudowania oraz jego okolicę. Natomiast w tzw. Domu Północnym zobaczyć można na parterze wystawę poświęconą historii Zamku i jego właścicieli, a w piwnicach całkiem sporą wystawę fajansu holenderskiego. Osoby poszukujące wrażeń z dreszczykiem wypatrywać mogą również ducha Czarnej Damy.


Ale na tym nie koniec. W ramach zwiedzania Zamku mamy również możliwość zobaczenia małego Skansenu typowego polskiego folwarku, w którym najważniejszy jest Dwór z Moniak. Dwór ten wybudowano około 1760 roku dla przedstawiciela średniozamożnej szlachty - Jakuba Wierzbickiego. W 1858 roku stał się własnością rodziny Zembrzuskich i pozostawał w ich rękach do 1944 roku. W 1909 roku wnętrza dworu zostały gruntownie przebudowane zgodnie z projektem architekta Kazimierza Skórewicza (m.in. autora dworku dla J. Piłsudskiego w Sulejówku i rozbudowy gmachu Sejmu w Warszawie). Po wojnie Dwór przejęło Państwo lokując w nim spółdzielnię produkcyjną i posterunek milicji co doprowadziło go prawie do ruiny. W ostatniej chwili w 1977 roku postanowiono o jego przeniesieniu pod Zamek w Janowcu i zaadaptowaniu go do celów muzealnych. Część pomieszczeń udostępniono zwiedzającym, a w pozostałej części umieszczono biura muzealne. Co ciekawe na poddaszu można wynająć pokoje gościnne. Jako uzupełnienie obok Dworu czekają na nas również spichlerz (polecam prezentację udostępnioną na piętrze, która prezentuje tradycje ludowe związane m.in. z narodzinami, ślubem czy pochówkiem), stodoła i lamus. Oczywiście wszystkie te budynki przeniesiono w to miejsce z różnych lokalizacji województwa lubelskiego. 


https://mnkd.pl/muzeum-nadwislanskie-oddzial-zamek-w-janowcu/

Sandomierz - Wystawa "Świat Ojca Mateusza"

Być w Sandomierzu i nie odwiedzić Ojca Mateusza, to jak być w Watykanie i nie zobaczyć papieża. "Ojciec Mateusz" to serial, który pojawił się w polskiej telewizji w 2008 roku. Jest adaptacją włoskiego scenariusza, którego bohater zamieszkiwał w niewielkiej włoskiej miejscowości Gubbio. Dlatego poprzez analogię szukano, gdzie w Polsce można osadzić treść tej historii i wybór padł na Sandomierz. Telewidzowie tak bardzo pokochali perypetie Ojca Mateusza, że doczekał się on 29 serii o łącznej liczbie 379 odcinków. Biorąc pod uwagę tę liczbę w kontekście tego jak niewielki jest Sandomierz, można uważać, że jest to najniebezpieczniejsze miejsce w Polsce ;) Niestety zawiedzie się ten, kto myśli, że odwiedzając miasteczko napotka ekipę filmową i swoich ulubionych aktorów z serialu. Większość zdjęć filmowych kręcona jest poza Sandomierzem. Dlatego ku pokrzepieniu serc turystów w 2017 roku przy Rynku pod numerem 5 otworzono wystawę "Świat Ojca Mateusza". Na powierzchni 300 m2 odtworzono pokój biskupa, wnętrze plebani, posterunek policji i celę więzienną. Wszystkie te pomieszczenia zaaranżowano tak jak wyglądają na szklanym ekranie, a dla lepszego efektu wykorzystano w tym celu oryginalne elementy scenografii. Ale najważniejsze są wstawione w te wnętrza figury woskowe głównych postaci serialu, m.in. Ojca Mateusza, gosposi Natalii Borowik i ekipy policyjnej w osobie inspektora Oresta Możejki, aspiranta Mieczysława Nocula oraz starszego sierżanta Przemysława Gibalskiego. Ze wszystkimi postaciami można zrobić sobie zdjęcie, a na zwiedzanie tego miejsca wystarczy 30 minut.