Opinogóra - Muzeum Romantyzmu

Najstarsza informacja o Opinogórze pochodzi z II połowy XII wieku. W wieku XV wieś ta należała do książąt mazowieckich, którzy zbudowali tutaj dwór myśliwski. Kiedy Mazowsze zostało dołączone do Korony w 1526 roku, Opinogóra stała się starostwem nadawanym osobom zasłużonym dla króla. I tak w 1659 roku król Jan Kazimierz oddał wieś w dożywotnią dzierżawę wojewodzie płockiemu i podskarbiemu wielkiemu koronnemu Janowi Kazimierzowi Krasińskiemu. Był to pierwszy z rodu Krasińskich właściciel Opinogóry i trzeba zaznaczyć, że ród ten posiadł ten teren z krótką przerwą do 1945 roku. W pierwszej połowie XIX wieku matka naszego wieszcza - Maria Urszula z Radziwiłłów Krasińska - postanawia na wzór Puław stworzyć w Opinogórze rezydencję. Prawdopodobnie na pozostałościach jakiegoś dawnego budynku wybudowano neogotycki zameczek, który stał się prezentem ślubnym dla Zygmunta Krasińskiego i Elizy Branickiej. Nie wiemy do końca kto był jego projektantem, gdyż wszelkie dokumenty dotyczące tego obiektu spłonęły podczas II wojny światowej, ale przypuszcza się, że był nim Henryk Marconi. Po śmierci wieszcza w 1859 roku budynek zaczął powoli niszczeć, ale największe straty zanotowano podczas I i II wojny światowej. Ostatni ordynat Opinogóry, hrabia Edward, został zamordowany w Dachau.  Po wojnie majątek stał się własnością Skarbu Państwa. W latach 50-tych XX wieku podjęto się prac rekonstrukcyjnych i w 1961 roku utworzono w Opinogórze Muzeum Romantyzmu. Obejmuje ono kompleks pałacowo-parkowy na który składają się:
- wspomniany neogotycki pałac
- dwór wybudowany w XX wieku na miejscu dawnego dworu rodowego
- oficyna dworska
- powozownia
- oranżeria
- park w stylu angielskim.


W Pałacyku zgromadzono pamiątki związane z rodziną Krasińskich ze szczególnym uwzględnieniem osoby Zygmunta Krasińskiego, oraz eksponaty prezentujące historię samej Opinogóry i jej okolic. Mnie osobiście z całego zwiedzania utkwiła w pamięci skomplikowana kwestia uczuć Zygmunta, który ożeniony z Elizą nie potrafił rozstać się ze swą kochanką Delfiną Potocką i wymusił na obu kobietach życie w trójkącie. Niestety prezentowane we wnętrzach malarstwo to kopie obrazów, które znajdowały się kiedyś w tym budynku. Ich oryginały obejrzeć można w innych muzeach w Polsce m.in. w Muzeum Narodowym w Warszawie.

W 1907 roku mając na uwadze bardzo zły stan techniczny dawnego Dworu oraz planując obchody setnej rocznicy urodzin Zygmunta Krasińskiego rozpisano konkurs na wybudowanie nowego Dworu. Wygrał projekt zakładający wybudowanie dworu klasycystycznego o skromnym wyglądzie zewnętrznym, przypominającym dawne dwory wiejskie. Niestety projekt nie został zrealizowany, a stary Dwór rozebrano w 1913 roku. W 2004 roku podjęto decyzję o rozbudowie Muzeum Romantyzmu i powrócono do wspomnianego projektu z 1908 roku. Jego budowa trwała cztery lata i obecnie w jego wnętrzach oglądać możemy wystawę składającą się z malarstwa i rzeźby okresu romantyzmu w Polsce. Niestety podczas mojej obecności w Opinogórze obiekt ten był wyłączony ze zwiedzania z uwagi na  imprezę okolicznościową w nim zorganizowaną.

Oficyna Dworska została wzniesiona w tym samym okresie co Zameczek i prawdopodobnie według projektu tej samej osoby. Znajdowały się tutaj pomieszczenia mieszkalne dla służby oraz pokoje gościnne. Niestety w czasie wojen budynek został mocno zniszczony i na zachowanych zdjęciach widać, że po jego powojennej odbudowie nie wyglądał zbyt atrakcyjnie. Dopiero przeprowadzone w ostatnich latach prace pozwoliły na przywrócenie jego pięknego wyglądu, który cieszy oczy obecnie. Wewnątrz Oficyny prezentowane są dwie wystawy. Pierwsza z nich to obrazy prezentujące kolejnych ordynatów opinogórskich. Druga wystawa to kolekcja Państwa Agnieszki i Marka Axentowiczów prezentująca pamiątki związane ze Szwoleżerami Gwardii Napoleona. W jednej z gablot natrafić można na ciekawostkę w postaci teczki, która prawdopodobnie należała do Napoleona i została zabrana przez Kozaków podczas przeprawy przez Berezynę. 

Od 2018 roku zwiedzający Muzeum mają możliwość oglądania Powozowni, w której prezentowany jest zbiór dwunastu zabytkowych powozów. Pochodzą one z kolekcji p. Wojciecha Wałachowskiego i SGGW w Warszawie. Uzupełnieniem dla nich są stroje jeździeckie i siodła. Podczas moich odwiedzin miałem również okazję zobaczyć dwie karety paradne, które trafiły tutaj jako depozyt po ich zakupie na zagranicznej aukcji i jeszcze nie poddane renowacji i opisowi.

A jeśli zmęczycie się oglądaniem wszystkich wymienionych wnętrz, warto wybrać się na spacer po parku mijając pomnik poety - hrabiego Zygmunta Krasińskiego.


https://muzeumromantyzmu.pl/

Barczewo - Salon Muzyczny im. Feliksa Nowowiejskiego

Feliksa Nowowiejskiego bardziej kojarzymy jako patrona ulic w kilku polskich miastach, aniżeli z tego kim był i co robił. Mam wrażenie, że to nieco zapomniana postać, a przecież dosyć często spotykamy się z jego najważniejszym dziełem. To właśnie on, do słów wiersza Marii Konopnickiej, napisał muzykę i stworzył jedną z najważniejszych polskich pieśni - Rotę. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości była ona kandydatką do naszego hymnu, a jej pierwsze publiczne wykonanie w Krakowie w 1910 roku było ważnym wydarzeniem patriotycznym.
Feliks Nowowiejski urodził się 7 lutego 1877 roku na Warmii w niewielkiej miejscowości, która wówczas nazywała się Wartembork i wchodziła w skład zaboru pruskiego. Obecnie miasteczko nazywa się Barczewo. Spędził on w nim dzieciństwo i okres dorastania, aby w 1893 roku wyruszyć w "wielki świat" - Olsztyn, Berlin, Kraków i na koniec życia osiąść w Poznaniu, gdzie po śmierci spoczął w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan. W 1961 roku, w budynku stojącym w miejscu domu rodzinnego kompozytora, otwarto Muzeum, przemianowane w 2007 roku na Salon Muzyczny im. Feliksa Nowowiejskiego. Muzeum postało z inicjatywy lokalnych działaczy i muzealników przy wsparciu rodziny artysty. Dzięki ich działalności udało się zgromadzić liczne pamiątki po artyście w postaci fotografii, dokumentów, rękopisów, przedmiotów osobistych, fortepianu i mebli. Z okresu, gdy placówka pozostawała pod opieką Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie zobaczyć tu można również piękne przykłady lokalnych zabytkowych pieców. Aby zwiedzić Salon należy umówić się telefonicznie. Placówka oprócz obsługi ruchu turystycznego organizuje Międzynarodowy Festiwal Muzyki Chóralnej oraz liczne koncerty. Niestety fotografowanie wnętrza Muzeum nie jest możliwe, dlatego zachęcam do osobistego odwiedzenia tego miejsca. Ponieważ zwiedzanie nie będzie trwało długo, dlatego podpowiadam, że w Barczewie warto również zobaczyć: gotycki kościół św. Anny i św. Szczepana, kościół św. Andrzeja oraz rzucić okiem na mury zakładu karnego, w którym do śmierci przebywał zbrodniarz wojenny Erich Koch, a w latach 80-tych XX w. stało się miejscem osadzenia licznych działaczy antykomunistycznych.



https://www.ckbbarczewo.pl/?page_id=106

Miejsca bez biletu - Zarzecze, Opatów, Koszęcin, Warszawa

Ideą powstania oraz prowadzenia tego bloga, było i jest, prezentowanie atrakcji turystycznych w połączeniu z biletami pochodzącymi z tych miejsc. Ale pokonując kilometry okazuje się, że można natrafić na obiekty warte prezentacji, które otwierają się przed nami zupełnie za darmo, bez biletu. Dlatego rozpoczynając opisywanie i publikowanie kolejnej setki, postanowiłem zaprosić do kilku takich miejsc, które zachwyciły mnie nie tylko swoimi wnętrzami i eksponatami, ale również pozostają w mojej pamięci dzięki przyjęciu z jakim się w nich spotkałem.

Zarzecze - Muzeum Dzieduszyckich

W z góry zaplanowanych podróżach piękne jest to, że czasem niespodzianie można natknąć się na perełkę o której nie miało się pojęcia rozpoczynając podróżowanie. Tak właśnie było z moją wizytą w Zarzeczu. Pałac, który tu zobaczyłem, został wybudowany w latach 1807-12 dla Magdaleny z Dzieduszyckich Morskiej i jej męża Ignacego Morskiego. Ponieważ Dzieduszyccy skoligaceni z Czartoryskimi i Sapiehami to nie byle jaka rodzina, projekt Pałacu powierzono najlepszemu ówczesnemu architektowi Chrystianowi Piotrowi Aignerowi. Budynek wybudowano w stylu klasycystycznym z charakterystyczną rotundą nawiązującą do Świątyni Sybilli w Puławach. Z uwagi na to, że Magdalena z Dzieduszyckich Morska była kobietą na ów czas niezwykłą, solidnie wykształconą, posiadającą liczne talenty i pasje, wiele wyposażenia i dekoracji wnętrz zaprojektowała osobiście. Pałac ten początkowo stanowił rezydencję letnią Dzieduszyckich, a w latach 20-tych XX wieku został rezydencją rodową. Pozostawał w rękach rodziny do 1944 roku, kiedy jak inne tego typu zabudowania został znacjonalizowany i przeznaczony na Szkołę Rolniczą. Na szczęście całe wyposażenie Pałacu udało się zabezpieczyć i zdeponować w Muzeum w Jarosławiu. Po pewnym czasie Szkoła opuściła te mury co spowodowało, że Pałac zaczął popadać w ruinę. Dobrze, że ostatecznie stał się własnością Gminy Zarzecze, co pozwoliło na przeprowadzenie odpowiednich prac remontowych i konserwatorskich. Jednocześnie potomkowie Dzieduszyckich zrzekli się praw do tego miejsca w zamian za to, aby Pałac służył kulturze, a turyści mogli oglądać to miejsce bezpłatnie. W 2008 roku otwarto Muzeum zajmujące piętro Pałacu. Jest to placówka podległa Muzeum w Jarosławiu. Powracają do Zarzecza meble i bibeloty przechowywane dotychczas w Jarosławiu, a rodzina Dzieduszyckich powoli uzupełnia ekspozycję pamiątkami rodzinnymi. Największe wrażenie robi Salon Górny czyli Rotunda, gdyż jej wygląd odtworzono zgodnie z grafiką sporządzoną na początku XIX wieku. Muzeum zwiedzałem w towarzystwie Pani przewodnik, która ciekawie opowiedziała mi o tym miejscu oraz zachęciła do zwiedzania parku otaczającego Pałac oraz do odwiedzenia krypty rodu Dzieduszyckich w pobliskim kościele.

I jeszcze kilka zdjęć wspomnianego Kościoła pw. św. Michała Archanioła z kryptami rodu Dzieduszyckich. Zarówno sam Kościół jak i krypty są w ciągu dnia otwarte i nie trzeba poszukiwać nikogo, kto nas do nich wpuści.


Opatów - Muzeum Geodezji i Kartografii

Do Opatowa wybrałem się, aby zobaczyć dwa miejsca: romańską Kolegiatę św. Marcina oraz Podziemną Trasę Turystyczną. Nawiasem mówiąc, oba te miejsca czekają na swoją kolej, aby pojawić się na tym blogu. Miałem w tym dniu zaplanowaną trasę, a umówione na ściśle określoną godzinę zwiedzanie kolejnego miejsca powodowało, że nie wierzyłem w możliwość zobaczenia czegoś spoza planu. A jednak za namową Pani z IT postanowiłem spróbować. I nie zawiodłem się.
Muzeum Geodezji i Kartografii w Opatowie powstało w 2005 roku. Jest wspólną inicjatywą Powiatu Opatowskiego i Stowarzyszenia Inicjatyw Geodezyjnych i Kartograficznych "Geocentrum". Początkowo zbiory prezentowane były w budynku Starostwa, ale od kilku lat można je zobaczyć w Domu Muzealnym niedaleko Szpitala św. Leona. Była to pierwsza tego typu placówka w Polsce i jedyna do dziś, która gromadzi zbiory kartograficzne. Wśród eksponatów zobaczyć można nie tylko mapy i dokumenty związane z nimi, ale również liczne przyrządy związane z pracą geodety, topografa czy kartografa. Teodolity, niwelatory, dalmierze i stereoskopy to nie nazwy prehistorycznych zwierząt, ale mniejszy sprzęt, który eksponowany jest w Muzeum. Możemy tu zobaczyć również autografy. I nie chodzi o podpisy znanych osób, ale dosyć duże urządzenia do sporządzania map lotniczych. Jedno z nich ma bardzo ciekawą historię. Zostało zamówione przez Polskę przed II wojną światową, a szwajcarska firma je produkująca odmówiła dostawy w okresie okupacji, aby nie było wykorzystywane przez Niemców. Do naszego kraju trafiło dopiero po 1945 roku. O tej historii, ale również o innych usłyszycie z ust przewodnika, który oprowadza po Muzeum o pełnych godzinach. Nie wiem co sprawiło, że pomimo mojego spóźnienia i obecności innych zwiedzających, Pan przewodnik zgodził się na dołączenie do zwiedzania i wręcz skupił się na takim poprowadzeniu swojej opowieści, abym zobaczył jak najwięcej, w jak najszybszym tempie pozwalającym mi na dojechanie na kolejne umówione zwiedzanie. Muszę zaznaczyć, że pomimo tego tempa, zwiedzanie było bardzo treściwe w wiedzę mi przekazaną i niesamowicie sympatyczne. 


Koszęcin - Zespół Pałacowo-Parkowy, Siedziba Zespołu "Śląsk"

Na zwiedzanie Pałacu w Koszęcinie wybrałem się w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. Spodziewałem się, że zwiedzanie przyciągnie tłumy i będzie bardziej udręką niż atrakcją, ale na miejscu okazało się jak naiwnie myślałem. Byłem jedynym zwiedzającym.
Pierwszy murowany Pałac wraz z kaplicą zaczęto budować w Koszęcinie w 1609 roku. Obecny jego wygląd zewnętrzny to efekt przebudowy w stylu późnoklasycystycznym, rozpoczętej w 1829 roku przez Ludwika Filipa von Hohenlohe-Ingelfingen. Wewnątrz z tamtego okresu nie zachowało się zbyt wiele. Trochę malowideł ściennych, nieco wyposażenia sal i oryginalna podłoga w holu wejściowym. Ostatni właściciel majątku wyemigrował do Austrii i tam bezpotomnie zmarł. W 1953 roku Pałac został zagospodarowany jako siedziba Zespołu "Śląsk". Był to drugi po "Mazowszu" tego rodzaju zespół folklorystyczny w Polsce, którego założycielem i pierwszych dyrektorem był Stanisław Hadyna. Dziś spacerując po parku przylegającym do Pałacu zobaczymy ławeczkę poświęconą profesorowi, który spogląda na zabudowania, w których ćwiczą i występują obecni członkowie "Śląska". W dawnej kaplicy umieszczono kameralną salę koncertową, w ujeżdżalni pałacowej są sale baletowa i widowiskowa, a w folwarku umieszczono Dom Pracy Twórczej. W głównym budynku Pałacu skorzystać można z restauracji oraz pokoi gościnnych. Z uwagi na wynajęcie pomieszczeń Pałacu na imprezę zamkniętą nie miałem niestety okazji zobaczyć wszystkich wnętrz. Nie mogłem również skorzystać z wieży widokowej, gdyż pogoda i kwestie bezpieczeństwa na to nie pozwoliły. Moje zwiedzanie skupiało się na prezentacji pamiątek związanych z historią i funkcjonowaniem Zespołu "Śląsk". W ramach zwiedzania miałem możliwość obejrzenia i przymierzenia strojów ludowych w jakich występują tancerze i soliści, obejrzenia sal prób, a także zobaczyć film z fragmentem występu Zespołu. Przyznam, że zachęciło mnie to, aby wybrać się na występ "Śląska". Niestety póki co, nie udało mi się tego zrealizować.


Warszawa - Muzeum Geologiczne

Muzeum Geologiczne powstało tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, czyli w 1919 roku. Jak było potrzebne i jak szybko się powiększało niech świadczy fakt, że na początku lat 20-tych XX wieku jego kolekcja liczyła 180 tyś okazów. Początkowo zajmowało pomieszczenia w Pałacu Staszica, ale tak ogromne zbiory wymagały wybudowania nowego gmachu, który użytkowany jest do dzisiaj. W nowej lokalizacji część pomieszczeń zostało udostępnionych w 1930 roku, ale pierwsze poważne ekspozycje zaistniały dopiero w 1939 roku. Niestety wybuch II wojny światowej przerwał rozwój Muzeum, a po jej zakończeniu ocalało zaledwie 30% zasobów. Dosyć szybko udało się odbudować gmach Muzeum, bo już w 1946 roku można było z niego ponownie korzystać. Nieco dłużej natomiast odtwarzano zbiory. Niemniej jednak obecnie w zasobach Muzeum Geologicznego znajduje się ponad pół miliona eksponatów, z czego na wystawie stałej mamy okazję zobaczyć ich zaledwie 4,5 tyś. A czego możemy się spodziewać przekraczając progi tej placówki? Przede wszystkim bogatej kolekcje skał, minerałów i skamieniałości. Jednak najbardziej wzrok przyciągają szkielety wymarłych zwierząt z epoki lodowcowej oraz rekonstrukcja polskiego dinozaura. I nie ma znaczenia ile masz lat, zwiedzając to miejsce z pewnością wyjdziesz zachwycony.


https://www.muzeum-jaroslaw.pl/palac-dzieduszyckich-w-zarzeczu/

https://zespolslask.pl/pl

https://www.pgi.gov.pl/muzeum/